Niczego już sobie nie obiecuj i zacznij żyć

Niby jesteśmy tacy poukładani i rozsądni. Niby niczego w życiu nam nie potrzeba. Chcemy się dzielić i być dobrzy dla innych, a nie potrafimy ogarnąć rozpierdolu panującego we własnym życiu. Z miesiąca na miesiąc męczymy się, tracąc życiową energię i zapisując postanowienia – „Od jutra wszystko zacznę układać”.

Czytaj dalej

Tęsknota nie jest darmowa

Jesteś w czymś dobry? Tak dobry, że czujesz dumę?
Myślę, że tak.

Co to jest?
Jestem dobry w wyobrażaniu sobie tego, co nie istnieje. Wyobrażam sobie, że za kilka lat będziemy mijać się bez gestu i słowa. Wyobrażam sobie chwilę, w której przestaję wierzyć, że mogłaś mi się w ogóle przytrafić. Że jeśli masz być, to będziesz, a jeśli nie, to poczekam ile trzeba.

Czytaj dalej

Bądź, nie tylko w święta

– Mamo, zostaw już to sprzątanie, są święta, odpocznij.
– Synku, jeszcze tylko tu i obiecuję, że kończę.

Nie skończyła. Pranie, odkurzanie, zmywanie. Później gotowanie, gotowanie i jeszcze raz gotowanie. Cała masa obowiązków, których nikt poza nią samą nie zobaczy, bo nikomu na to nie pozwoli, szczególnie w święta.

Czytaj dalej

Kobiety psują związki i nie umieją odpuszczać

Ostatnio byłem świadkiem kłótni dwojga ludzi. On – znudzony, pokorny, z postawą „tylko już się odpierdol”, ona – krzykliwa, głośna i wyraźnie zdecydowana, żeby dziś znowu mu dopierdolić.

Krzyczeli na siebie tak, że nie dało się niczego innego słyszeć. Krzyczeli, aby nikt w autobusie nie czuł się samotny, bo oni nie mogą odłożyć wszystkich ważnych spraw i muszą koniecznie wyrzucić z siebie te kilka słów za dużo.

Czytaj dalej

Nie bój się być niedoskonała

Usiądź obok mnie i opowiedz o dzisiejszym dniu. Wspomnij o deszczu, który zmoczył Ci letnią sukienkę, przeklnij kierowcę warszawskiej taksówki, daj wyraz temu, jak kiepski to był dzień, jak ludzie marnują się w barach, pijąc na umór, i jak śnisz każdego dnia o lepszym życiu, które rodzice obiecali powierzyć Ci w prezencie.

Czytaj dalej

Przekroczyłem wszystkie granice

Człowiek jest pełen przekroczonych granic.

Na wyborcza.pl Adrian Baliński, pseudonim maryla01, napisał:

„Jebaac tych arabow ale znajac zycie znajda sie JUDASZE CO ICH PRZYGARNA i beda slugusami”.

Chciałbym myśleć, że to przejęzyczenie i strach. Że człowiek nie jest kompletny, gdy żyje w świecie statystycznej prawdy. Chciałbym powiedzieć, że wybaczam, ale w ustach mam gorycz porażki. Człowiek budzi we mnie przekonanie, że pesymizm pozwala oszczędzić rozczarowań.

Czytaj dalej