Bez Ciebie jest beznadziejnie

Żaden miesiąc nie jest równie beznadziejny jak ten, w którym nie mogę otrzeć o Ciebie kawałka swojej skóry. Z braku trzymania za rękę roztapiam się, rozmywam, rozwiewam. Zwłaszcza teraz, kiedy jestem zacierającym się wspomnieniem i nie śpię, myślę o tym, że istnieją takie spojrzenia, które rozbudzają serca.

Czytaj dalej

Śniłaś mi się!

Śniło mi się, że nie chcesz mnie już dotykać. Że budzę się z krzykiem, bo Twojej miłości coraz mniej mam w sobie. Od szesnastu dni to samo. Dzwonię do Ciebie, by Ci powiedzieć, że kawa już mi nie smakuje i że zostały we mnie same dylematy.

Już grudzień, a nikt nie zapytał, czy jestem na to gotowy. Kocham Cię wszystkim, co mam. A mam tylko wspomnienia. Śniło mi się, że jesteś moim ulubionym przypadkiem. Przypadkiem, który nigdy nam nie wyjaśnił, czy dziś znowu umówimy się na bliskość.

Czytaj dalej

Najpiękniejszy tekst o miłości

Budzisz we mnie krótkie zdania.

Jutro też się nie spotkamy.
Dlaczego nie w moim łóżku?

Odezwij się czasem, bo Ty może nic nie wiesz, że nocą rozchodzę się we wszystkie strony. Mętlik mam w głowie od niepowodzeń.*

Czytaj dalej

Odpowiedzi na niewygodne pytania

Zacząłem myśleć o sobie. Poniedziałek – Ja. Wtorek – Ja. Środa – Ja. W piątki robię przerwę, by w sobotnie wieczory nie być wobec siebie zbyt złośliwym. W niedzielę też jestem – Ja, choć ludzie czasem pytają – „Kto to taki?”.

Z pytań, które dotyczą mnie ( „Ile masz wzrostu?”, „Wolisz brunetki czy blondynki?”, „Dlaczego nie spełniasz marzeń?”), a o których wolałbym zapomnieć, najbardziej uwiera mnie jedno.

Czytaj dalej

Kim jestem?

Zawsze sporadycznie piszesz?

Tak bywa, gdy napinasz się, żeby stworzyć coś wiekopomnego. Tworzyłem wokół siebie ciśnienie, że muszę, dlatego przestałem.

Marzyłem o tym, aby zostać Markiem Hłasko z całym jego pisarskim dorobkiem, Milanem Kunderą lub Hemingwayem, który siedzi w paryskiej knajpce i prowadzi mądre rozmowy. Dla kogoś kto pierwszy raz zobaczył ocean w wieku 22 lat, to było niezwykle atrakcyjne.

Już nie jest?

Zapomniałem się w tym, a to zabija wrażliwość. Pisanie wciąż mi się przydarza.

Jaki masz w tym wszystkim cel?

Pisaniem buduję mosty z własnych traum. Szukam miejsca dla kompromisów i upokorzeń, dla skruch, żartów i czułości.

Budzisz się i nie wiesz, czy jeszcze żartujesz, a słowa, które wieczorem zapisałeś zaczynają niepokojąco przypominać rzeczywistość?

Odstawiłem na chwilę na bok poczucie, że to moje życie. Staram się mieć do tego dystans. Nie wiem jak to się skończy. Pisanie świetnie we mnie prosperuje, podczas gdy ja sam podupadam w ruinę.

Tworzysz współczesną kulturę.

Jak każdy, kogo coś boli. Przeczytałem kiedyś, że historia, która nie potrafi wyrazić ludzkiego bólu nie jest nic warta.

Co jest w tym wszystkim najtrudniejsze?

Pierwszy akapit.